Już w ubiegłym roku w czasie drogi do Zakopanego obiecaliśmy sobie, że następny urlop spędzimy w bardziej sprzyjającym klimacie. Udało się. Zaciskanie pasa i cedzenie złotówek pozwoliły nam wybrać się do Chorwacji. Początkowo planowaliśmy Istrię, jednak ostatecznie wylądowaliśmy w Zatoce Kvarner, w pięknej miejscowości Crikvenica. Właśnie rozpakowaliśmy torby i dopiero porządkuję wrażenia. Oj było mocno, ale od początku
DROGA
Dość dokładnie przeanalizowałem drogę przez Czechy i Austrię – tutaj nie było niespodzianek. Z Piły wyruszyliśmy ok 11:00 zgodnie z przyjętym planem minęliśmy granicę Polski w Międzylesiu. Tutaj dotankowaliśmy LPG i kupiliśmy winietę austriacką (drożej niż sugerowana cena 8,30 EURO bo kosztowała nas 50zł – cena spokoju, choć następnym razem szukałbym naklejki w Czechach lub tuż przed wjazdem na płatne odcinki w A). Czechy przelecieliśmy bardzo sprawnie. Pierwsze serpentyny i namiastka pięknych widoków. Bezproblemowy przejazd przez Brno, ominięcie płatnego fragmentu w stronę Mikulov – tam kolejne tankowanie LPG i o reszcie światła dziennego wjechaliśmy do Austrii. Trasa przez Wiedeń, Graz – super. Ekspresowy przejazd, ale widoków brak (odrobliśmy w drodze powrotnej). Niestety za Wiedniem dopadło nas zmęczenie. Pomocne są autostradowe Restplatze. To profesjonalnie przygotowane miejsca postojowe z WiFi, toaletami, prysznicami, kawą i automatami ze słodkościami. Sprawiają wrażenie bezpiecznych, więc spokojnie można się na nich zdrzemnąć. Niektórzy preferowali sen na łonie natury – w śpiworze na trawie obok auta. Pewnie wygodniej niż w wozie. Odpoczęliśmy tam dwie godziny i ruszyliśmy dalej by zatrzymać się na dłużej przed granicą A-SLO. Zdecydowaliśmy o wyborze dróg lokalnych na Słowenii. To była pierwsza przygoda tego wyjazdu
Celowo zrezygnowaliśmy z autostrad (względy ekonomiczne i widokowe), ale przyznam, że mając świadomość co czeka nas w tej drodze, chyba wydałbym te 15 EURO na winietę
CHORWACJA
Jak wspominałem, to był nasz pierwszy wypad na południe, ale podobno Chorwacja robi wrażenie za każdym razem. Zatrzymaliśmy się w Crikvenicy, gdzie nie szukając długo, znaleźliśmy nocleg w dobrej lokalizacji w cenie 30EURO/noc. Tanio i drogo. Drogo bo niby przed sezonem winno być taniej, ale 5 minut do plaży, taras z widokiem na Krk i zatokę rekompensują wszystko.
Pierwsza wizyta na plaży przypominała raczej wegetację to i zasnąłem na macie
Na pierwszy ogień Vrbnik – rany jaki klimat. Cała Chorwacja burzy całe moje pojęcie w kwestii uporządkowania urbanistycznego, ale stara część tej miejscowości najzwyczajniej miażdży każdą teorię budowlaną, a adeptów budownictwa winno wysyłać się do HR by pokazać jak budować nie należy
Sunąć wśród gajów oliwnych docieramy na koniec wyspy – kurort Baska. Trochę jak raj na ziemi. Żona twierdzi, że mogłaby tam zamieszkać. Zatoka jest urocza, plaża długa i wąska, więc w szczycie sezonu turyści kładą się jeden na drugim, a Wy macie okazję oliwić łokciem plecy czy pachy obcych ludzi. My wybraliśmy czerwiec, a więc „pre-season”, a i tak było ciasno. Tak czy inaczej warto zobaczyć to miejsce.
W drodze powrotnej zrobiliśmy zakupy w dyskoncie KONZUM w mieście Krk – o zakupach spożywczych również później
Kolejnego dnia udaliśmy się na południe. Dotarliśmy do miejscowości o zabójczym klimacie – dla mnie nr jeden spośród atrakcji, które widziałem – Jablaniec wraz z parkiem narodowym Zawratnica. Popatrzcie na zdjęcia, słowa niewiele tutaj znaczą. Bajkowy krajobraz burzą zanieczyszczenia wody. Plamy pozostawiane przez łodzie motorowe to jedyny minus kąpieli w przeźroczystej wodzie. Zjawiskowe miejsce. Park Zawratnica – podobno płatny, ale wchodziliśmy na szlak po 19:00 i nie było tam żywej duszy ani tym bardziej kogoś kto będzie chciał nas skasować. Bajeczny szlak do zatoki, która kryje zatopiony wrak niemieckiej barki transportowej z okresu II wojny światowej. Oczywiście można wciągnąć na twarz maskę i zanurkować do wraku. Wszystko za free
Trzeci dzień zwiedzania to największy zawód w Chorwacji. Jeziora Plitwickie, po mistrzowsku sprzedany przez marketingowców kompleks stawów z paroma wodospadami. Tym bardziej zastanawiają mnie przeważające pozytywne opinie dotyczące tego miejsca. Mam wrażenie, że w przypadku Jezior Plitwickich działa efekt kuli śnieżnej, a każda pochlebna opinia wymusza kolejną. Na mnie jeziora zrobiły wrażenie podobne do … wizyty nad jeziorem w Lubaszu w okolicy Czarnkowa (WLKP). Impreza kosztuje 110KUN od osoby + 7KUN za 1h parkingu + koszt dojazdu ok 130km w jedną stronę od mojego miejsca pobytu. Pieniądze utopione w stawie. Post factum przeczytałem opinię, której autor porównuje turystów do owiec pędzonych na to pastwisko przez sprytnych marketingowców. Niestety i my znaleźliśmy się w tym stadzie. Żal ściska szlachetne
zakończenie pleców, ale co tam... Chorwa jest super
W międzyczasie pojawiła się też wizyta w Senj – mała kameralna plaża z piękną wodą
Odwiedziliśmy też Rijekę – wrażenie bardzo przeciętne oraz pobliski Bakar – stoczniowe miasteczko w zatoce ze starym miastem na wzór tego w Vrsar oraz Kraljevicę – jedyna plaża z falującą wodą, wyprana z uroku przez widok na przemysł rafineryjny (chyba). Za to w wodzie mają jeżowce
CENY
Chorwaci albo dużo zarabiają, albo stać ich na mniej niż nas. Najpopularniejsze dyskonty KONZUM (mój ulubiony) i PLODINE pojawiają się na każdym kroku, ale ceny przy naszych krajowych wypadają słabo :/ Przykłady?
Chleb od 5KUN za mało smaczny bochenek bułko-podobnego pieczywa
Najtańsze piwo w puszce 4,99KUN
Popularne jest piwo marki PIVO 2l PET – 9,99KUN! Super interes, ale po 3 butelce zacząłem tęsknić za naszymi produkcjami
Piwo Karlovackie lub Ozujskie ok 15KUN za plastikową butelkę 2l PET
Owoce i warzywa dość drogie
Chipsy od 7KUN
Przy przeliczniku 0,58 zł za 1 Kunę ceny nie wypadają korzystniej niż nasze, ale... wybierając się w te strony, albo akceptuje się koszty, albo jedzie do domu. Narzekać nie wypada. Można co najwyżej współczuć mieszkańcom (w wariancie gorszych zarobków
DROGA POWROTNA
Dotarcie do granicy HR – SLO zajęło nam 1h. W SLO poruszaliśmy się przez Kocevie, Lublianę do przejścia granicznego SLO – A (Ljubejl Tunnel).
Serpentyny i piękne widoki dopiero się zaczęły. Tunel wydrążono w czasie II wojny światowej – kilka zdjęć z prac można zobaczyć na filmie. Kiedy zapoznałem się z historią tego miejsca, uczucie przyjemności podróżowania tym szlakiem drastycznie zmalało. 10-dniowa winieta austriacka wystarczyła także na powrót w ostatnim dniu jej ważności. Dodatkowy koszt 4,5Euro za przejazd Bosrucktunnel na A9 w kierunku Linz jest niczym w porównaniu z wrażeniami z drogi.
KOSZT DROGI
Koszty niemal śmieszne w porównaniu z wrażeniami.
Dojazd Piła – Międzylesie (PL-CZ) na jednym zbiorniku LPG – ok 100zł
Kolejne dotankowanie w Mikulov przed granicą z Austrią – ok 70zł
Winieta Austria 10 dni – 50zł (Międzylesie)
Ok 100km na Pb SLO – HR
Dwukrotne tankowanie LPG w HR ok 120zł (w większej części wykorzystany na wycieczki po HR).
W drodze powrotnej koszty zmniejszone o winietę na Austrię.
edit 25.06
Po podsumowaniu kosztów jak w mordę wychodzi mi 630zł kosztów paliwowych + 50zł za winietę w Austrii.
Piekielnie udany urlop
Tradycyjnie już z urlopu wracamy z potrzaskanymi końcówkami drążków kierowniczych. Natrysk WD40 tymczasowo likwiduje uporczywe trzeszczenie, a dusza na ramieniu jedzie :/ Dzisiaj wymiana.
p.s. W dniu wyjazdu 23 czerwca zrobiło się tłoczno - początek sezonu. Plaże nie są już puste. Proponuję planować wyjazd na wrzesień

Widok z tarasu

To samo nocą - widok na miejscowość Silo

Pierwsza lepsza plaża Crikvenicy

Crikvenica - widok z portu

Psia plaża - bez cienia przesady

Vrbnik - zatoka

Vrbnik- w stronę kontynentu

Vrbnik - Stare Miasto

Vrbnik - cd

Vrsar - Stare Miasto

Na Wyspie Krk

We wnętrzu wyspy, Krk wypełniony jest winnicami

Kąpiel w Basce (Krk)

Baska (Krk)

Jablaniec

Jablaniec - widok z Zawratnicy

Cudowna woda - zanieczyszczona przez łodzie motorowe :/

Zawratnica

Zawratnica - raj na ziemi

Zawratnica - dowód przejrzystości wody

Dokumentacja - na dwa aparaty ;)

Bakar - Stare Miasto

Bakar - Stare Miasto

Bakar - Stare Miasto

Zawód wyjazdu - Jeziora Plitwickie

Kraljevica

Humory dopisywały - codziennie nowe wrażenia

Dokumentacja trasy

Kadr ze Słowenii

Przejście graniczne SLO - A

:)
Konkretny opis!
OdpowiedzUsuńCała prawda z tymi śmiesznymi kosztami za drogę i wrażeniami :)
W tym roku planuję zakup kamerki na przednią szybę, możesz zmontować z tego niezły materiał na YouTube ;)
Pozdrawiam i zapraszam na http://CroLove.pl
Wojtek