Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eksploatacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą eksploatacja. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 3 marca 2014

Gdzie ASO nie może, tam AUTOPARTS.PL ;)

Gdzie ASO nie może tam...jest na szczęście sklep internetowy ASOparts. Miejsce wyjątkowo przyjazne. 
Jedyne czego potrzebujemy to numery katalogowe części, których szukamy. Kody moich pozycji listy "must have" zdobyłem w panelu serwisowym Citroena (service.citronen.com). 

service.citroen.com

service.citroen.com

service.citroen.com

Jako, że ASO Citroena w Pile umiera śmiercią naturalną, trzeba posiłkować się inną drogą. 

Sklep asoparts.pl obsługuje marki: - Citroen - Honda - Peugeot - Renault i inne. Nie wiem jak asortyment pozostałych, ale czego sobie nie wpisałem z listy "must have", pojawiło się w koszyku. Super. 




Coraz więcej słońca - dodatkowe daszki przeciwsłoneczne [165 000 km]

Przeglądając listę wyposażenia, zauważyłem kilka drobnostek, których C5 na pokładzie nie posiada. Jeśli dzięki symbolicznym kwotom można cokolwiek dorzucić, czemu nie? 
Zorganizowałem dwa dodatkowe daszki przeciwsłoneczne, których montaż jest banalnie prosty. Zdarzają się sytuacje gdy serpentyna drogi wije się, zmieniając położenie względem słońca. Ten "bajer" ma uczynić mnie widzącym, nawet pod słońce 

Koszt:
osłona z "demobilu" - 5 srebrników /sztuka
wysyłka - 17 srebrników
SUMA - 27 srebrników
Na zdjęciach widać o co chodzi.

Na liście są jeszcze:
- oświetlenie pod konsolą - zamontowane, ale jeszcze nie uruchomione
- oświetlenie progowe - kupione, ale nie zamontowane
Z tym czekam na bardziej sprzyjającą aurę.

ps. wypranie podsufitki i wnętrza też jest na liście 

PWR - Pospieszna Wymiana Rozrządu [164 555 km]

Ostatnie wydarzenia (diagnostyka Lexią) sprawiły, że myśl o dalszej nieskrępowanej eksploatacji Citroena, wywoływała we mnie niepokój. W końcu czy książka serwisowa została uzupełniona przed...czy po tzw. kosmetyce (?). Nadszedł więc moment pozbycia się złudzeń i nadziei związanych z nieskazitelnością mojego samochodu i zdecydowałem się na strategiczny z punktu widzenia eksploatacji krok - PWR - Pospieszną Wymianę Rozrządu.

Zestaw to rolki marki INA, pompa wody FAW oraz pasek rozrządu marki BOSCH. Biorąc pod uwagę poranne wrzaski paska klinowego, ten także abdykował, ustępując miejsca godnemu następcy.

W jednym z wcześniejszych wpisów notowałem także, że auto kupiłem z "maskowaną obudową rozrządu". Innymi słowy braki w osłonie, wątpliwie zdobiła taśma tekstylna - mocniejsza niż grafen! Udało mi się wyszarpnąć (jak Reksio szynkę - a jakże!) potrzebny element obudowy za sakwę 50 srebrników razem ze skutecznym gołębiem pocztowym.

Korzystając z okazji, wymieniłem też odbojniki tylnej osi, bowiem jeden z nich znacząco zużyty był. Wymiana obu niemal "kostenloss", a dwa odbojniki przypominające chamskie masturbatory kosztowały całe 67 srebrników i zostały odebrane przez Huberta, woźnicę portalowego RX8 z magazynu pilskiego InterCars. O dzięki Ci...dzięki...

Temat rozrządu powinien zniknąć na min 80 000 km, a popiskiwanie klinowca odejść w niepamięć. Na temat uczciwości w handlu samochodami zarzucamy kotarę milczenia. Amen.

p.s. lada moment będzie o brakujących elementach oświetlenia kabiny 

Koszty:
komplet rozrządu (po rabatach): 350 srebrników
robocizna(rozrząd, zmiana obudowy pod kołami zębatmi, wymiana odbojników): 200 srebrników

Czuję się spełniony (bez Passata TDi) 

Lexia czyli skonfiguruj mnie po swojemu [164 300 km]

Wreszcie. Udało się. Nie pamiętam bym czekał na coś bardziej niecierpliwie, no... może za czasów przedmałżeńskich zdarzały się jakieś tam okoliczności  Ale do rzeczy! Dotarła. Lexia jest w moich łapach. Gorączkowe rozpakowanie, instalacja no i działa 

Niestety by uruchomić ustrojstwo, musiałem postawić wirtualnego XP-ka i dopiero w tym środowisku instalować Lexię i DiagBoxa.
Działa bez zarzutu.

Pierwsze kroki nieco po omacku, ale już wiem, że poruszanie się po aplikacji jest raczej intuicyjne. Użyłem słowa raczej, bo zamiast kategorii OKNA/SZYBY mamy OTWORY... jest jeszcze kilka takich kwiatków, ale można wejść głębiej i obadać, niczego nie psując 

Finalnie zrobiłem to co chodziło mi po głowie od dłuższego czasu. Niestety przy okazji odkryłem też czarną kartę w historii mojej C5 i uczciwego handlarza Marcina - jak sądzę. W pamięci BSI znajdują się zapisy z przebiegu... 192 tys. km, a więc aktualne 164 kkm można chyba traktować jako "ostatni punkt odniesienia". Być może zamieniana była jednostka centralna, bo pamięć generalnie jest czysta - kilkanaście tych samych wpisów z przebiegu 192 kkm, później te z czasu "po korekcie", niestety nie umiem sprawdzić daty pojawienia się wpisów.

Inna sprawa, być może BSI zostało wymienione, tego się nie dowiem. Zakładałem, że przebieg może się różnić od wyświetlanego i w sumie nie jestem jakoś potwornie zaskoczony, ale "niesmak pozostał".

Cóż. Pozostają tematy bardziej przyjemne, czyli moje prywatne mody:
- włączony tryb skandynawski - światła świecą się już automatycznie po odpaleniu auta
- wyłączone czujniki ciśnienia w kołach - do tego tematu wrócę gdy wymienię jeden z czujników - wg. Lexii padła bateria w "czwartym kole", choć wpisy na temat padniętej baterii pojawiały się na wszystkich kołach, felgi musiały wymieniać się miejscami, a mnie pozostaje zgadywanie które to "czwarte".
- zmniejszona czułość czujnika deszczu

Poza tym, przeprowadziłem pełną diagnostykę i wszystko działa prawidłowo. Finalnie uczucia są więc mieszane.

Dopieszczanie - ciąg dalszy [164 000 km]

-Marian! Za 5 sekund masz być u mnie!


Mówię o Krzaku, on tam dla mnie nigdy Krzaklewski nie był,
Przyjechał do mnie, do instytutu imienia no... cholera... o Lecha Wałęsy!
Patrzył na mnie oczami orła bielika, bledziutki stał,
-Marian!!! - to już było ostro,
-Marian! Kropla się przelała! - ja patrze, a pod nim kałurza!

(w dużym skrócie - Jerzy Kryszak parodiujący Lecha wałęsę i Mariana Krzaklewskiego, kto lubi, rozpozna)


Piję do kałurzy. Szczelna osłona pod silnikiem uniemożliwia ocenę ewentualnych wycieków. Tutaj jest. Początkowo myślałem, że leci gdzieś między skrzynią a silnikiem - pudło. Później podejrzenie padło na uszczelniacz półosi, ale jak się okazuje to nie to. Otóż olej leci nie ze skrzyni, a przez uszczelkę pod pokrywą zaworów. Uszczelki podobno są dwie, wymiana lada moment. Problem palący nie jest, ale moją ambicją jest zlikwidować problem tak jak rezonujący wydech. Podczas pracy na wolnych obrotach nieustannie słyszałem pobrzękiwanie blachy, myślałem "pewnie katalizator", okazało się, że "tuningu" wymagał kolektor wylotowy. Teraz? Błoga cisza. Oby długo.

Prace wykonane dzisiaj:
1. poprawka w wydechu,
2. ponowne mocowanie osłony termicznej tłumika końcowego (podczas pamiętnych podmuchów Ksawerego z 6 grudnia, niemal wywiało mi ją spod auta)
3. poprawka regulacji linek zmiany biegów

Koszt całości: 100zł


Prace planowane w najbliższym czasie:
1. usunięcie wycieku
2. testowa podmiana sfer - przód

Koszt:
uszczelki silnika - 40 zł
robota - ok 50 zł

Hamulec pomocniczy - garść informacji

Bez wątpienia cała konstrukcja Citroena C5 jest zagadką dla wielu. W efekcie większość omija ją szerokim łukiem niczym diabeł święconą wodę. Tymczasem dla mnie francuska myśl techniczna jest tym co wybitnie przyciąga do auta tej właśnie marki.

Podczas ostatniego badania technicznego, C5 przejechało tradycyjną linię diagnostyczną, a sam diagnosta w pewnym momencie, z niekrytą satysfakcją, stwierdził:
- Nic z tego, nie ma Pan "ręcznego".
Wiedziałem, że będzie chryja, bo widziałem jak szarpie dźwignię. Z drugiej strony należało się spodziewać, że spotkał się już z tą kosmiczną technologią. Zawiodłem się. Podczas przeglądu pojawiły się dwa typowe błędy diagnostów:
- test hamulca pomocniczego C5
- test sprawności amortyzatorów C5 

Konstrukcja hamulca ręcznego jest dość nietypowa, wszak producenci przyzwyczaili nas do sprzęgania dźwigni z kołami tylnej osi. Część użytkowników Citroena doznaje olśnienia dopiero w czasie zimy, chcąc zabawić się w rajdowca ;) 

Dlaczego na przód? 
Temat banalnie prosty. Auto wyposażone jest w zawieszenie pneumatyczne i regulowanej wysokości. Podczas zmiany prześwitu, rozstaw osi ulega zmianie (ok 2-3cm) co wyklucza zastosowanie tradycyjnego rozwiązania. Spróbujcie zmienić wysokość zawieszenia trzymając wciśnięty hamulec zasadniczy. Nic się nie dzieje? No właśnie. Zablokowane koła uniemożliwiają zmianę rozstawu osi. 

Jak się tym jeździ?
Każdy, kto choć raz ćwiczył ruszanie na wzniesieniu zastanawia się jak takie rozwiązanie sprawdza się w praktyce? Dla w miarę świadomego kierowcy nic się nie zmienia. Owszem, tył nie przysiada podczas ruszania, ale moment "wyrywania" się samochodu czuć wyraźnie, więc o co całe to zamieszanie?
Dźwignia hamulca ręcznego pracuje z większym oporem (na skutek częściowo zużytego mechanizmu, zatarte linki).

Jak eksploatować?
1. Najczęściej popełnianym przez użytkowników błędem jest zaciąganie hamulca ręcznego przy wciśniętym pedale hamulca. Takie okoliczności owszem, ułatwiają zaciągnięcie hamulca - mechanizm działa zdecydowanie lżej - jednak występujące wtedy naprężenia są zdecydowanie większe. Co ciekawe, nawet instrukcja obsługi Citroena proponuje ułatwienie operowania hamulcem właśnie w ten sposób. W takiej sytuacji często dochodzi do samoistnego pękania linek lub problemów z odblokowaniem hamulca po np. nocnym parkowaniu. 
2. Nocne parkowanie. Mechanicy nie zalecają blokowania auta hamulcem pomocniczym podczas długiego postoju - również nocnego. Problem może pojawić się zimą, zatarte linki lub zerwany mechanizm uniemożliwią nam ruszenie auta z miejsca. Podobne zachowanie preferuje się też w przypadku rozwiązania tradycyjnego, więc nie jest to procedura nadzwyczajna.
3. W celu zachowania sprawności mechanizmu, należy oczywiście używać go zupełnie zwyczajnie, codziennie - z uwzględnieniem uwag z p.1.

Naprawa mechanizmu
Zwiększony opór podczas zaciągania hamulca oznacza najczęściej zacierające się linki.
Konstrukcja składa się z linek oraz prowadnic - te ostatnie powodują najwięcej problemów.
Podczas naprawy, niestety należy zając się mechanizmem kompleksowo. Wymiana linek oznacza wymianę prowadnic. Koszty?
linka - od 32zł/sztuka
prowadnica - od 80zł/sztuka (lewa i prawa są różne)
koszt robocizny - od 100 do 200 zł.
Rachunek jest prosty. Jeśli musisz to zrobić, temat pochłonie kwotę 400-500 zł.


LDS - pierwszy kontakt

Długi dystans - Citroen C5 - Pierwszy kontakt z LDS 

Każdy użytkownik hydrowozu miał lub będzie miał kontakt z płynem LDS. Poza typowymi płynami eksploatacyjnymi wykorzystywanymi w większości samochodów, zawieszenie hydro, jak sama nazwa wskazuje, wymaga własnego lubrykantu. 


Kiedy ostatnio zajrzałem do zbiorniczka, okazało się, że podpierając się instrukcjami, poziom płynu LDS w moim C5 jest za niski. Najprostsza z wykładni, każe uzupełnić poziom płynu tak by przykryć dno 'sitka' przy wlewie zbiorniczka. 

Procedura dolewania też jest bardzo istotna.
1. Wymiany lub kontroli poziomu płynu należy dokonywać wyłącznie na najniższym "serwisowym" poziomie zawieszenia. Należy maksymalnie opuścić auto by obniżyć ciśnienie w układzie. Dla niektórych to wiedza tajemna - w zbiorniku LDS uświadczymy wysokie ciśnienie.

Po opuszczeniu samochodu proponuję kilka minut poczekać by rzeczywiście LDS zgromadził się w zbiorniku.

2. Po otwarciu maski demontujemy plastikową obudowę  po lewej stronie.
Wlew zbiorniczka LDS jest ukryty pod czarną maskownicą, powoli odkręcamy korek i zwyczajnie kontrolujemy :) Jeśli płyn widać - jest OK, jeśli denko jest suche - powinniśmy wyrównać poziom na wysokości dna wlewu.

3. Po zamknięciu zbiorniczka, można podnieść i opuścić auto kilka razy.

W moim przypadku po dolaniu płynu, pompa pracuje znacznie krócej i działa efektywniej. Również Wam życzę owocnego grzebania ;)

Kiedy sprzęgło się kończy [158 500 km]

Długi dystans - Citroen C5 - Kiedy sprzęgło się kończy... instalacja zestawu marki LUK (part 3) [158 500 km]

Kupując auto, przewidywałem wymianę sprzęgła w perspektywie 10 tysiecy kilometrów. "Baba klęta wyda" i sprzęgło, a raczej jego łożysko oporowe umarło śmiercią tragiczną. Rzeczywiście, przed wymianą zestawu, rozpoczynanie jazdy było koszmarem. Coś niesamowite. Wibracje towarzyszące sprzęganiu skrzyni z silnikiem były dramatyczne. Na forach Citroena użytkownicy rozpisują się na temat przyczyn wibracji. Nie zawsze winę ponosi samo sprzęgło. Często przyczyną drgań jest skrzywione koło zamachowe, wtedy naprawa to loteria. Mało kto bowiem decyduje się na zakup nowego koła zamachowego i jako zamiennik, na montaż idzie część z demobilu. W moim przypadku, wymiana sprzęgła zupełnie rozwiązała problem wibracji. No ale co z tym łożyskiem?

Prosta sprawa. Jeśli wciśnięciu sprzęgła towarzyszy niespotykany dotąd dźwięk i wyraźne tarcie odczuwalne pod stopą - łożysko oporowe jest na wykończeniu. Na szczęście w przypadku benzynowej jednostki, zestaw sprzęgła nie drenuje portfela. Cieszący się niezłą opinią komplet LUK to koszt  w granicach 400zł. Drugie tyle pochłonie wymiana. Za 800zł można więc zafundować sobie odrobinę radości towarzyszącej ruszaniu ;) Mała rzecz a cieszy :)

Można powiedzieć, że właśnie rozpoczynam test sprzęgła LUK, mam nadzieję, że inwestycja okaże się trafna.


Wymiana sprzęgła przy przebiegu: 158500 km
Kod części: 623304300 Sprzęgło kompletne 228 SI